1. Prasa

Pierwszym Korespondentem Kutnowskim można nazwać dr. A. Troczewskiego, który w roku 1891 w "Głosie" zamieścił kilka artykułów o Kutnie. Obraz Kutna widziany oczami młodego doktora, który przyjechał z W-wy pełen planów i zapału do wszechstronnej działalności jest bardzo pesymistyczny.
Opis Kutna zaczął od opisu życia umysłowego, które stało na niskim poziomie. Życie umysłowe Kutna określa jako "zapleśniałe i zbyt poziome". Nie lepiej wyglądało życie towarzyskie. Jako lekarz, Troczewski krytycznym okiem patrzył na stan sanitarny miasta. "Sanitarne warunki miasta są więcej niż opłakane: ciasno zbudowane, brudne, położone wśród wilgotnych łąk, nie posiada żadnych sztucznych urządzeń, które wpłynęłyby na polepszenie warunków higienicznych(...)".
W kolejnej korespondencji przedstawił Troczewski rozwój miasta, zwłaszcza handlu w XIX w.: pomyślny rozwój handlu zbożem w I poł. XIX w. i jego układem po zbudowaniu kolei w II poł. XIX. Ukazuje przy tym role Żydowskich pośredników.
Troczewski krytykuje mieszkańców Kutna i powiatu, którzy nie mogą zorganizować własnych firm handlowych, a korzystają wyłącznie z handlu żydowskiego.
W następnych miesiącach dr Antoni Troczewski zmienił tematykę swych korespondencji, mianowicie pisał o swych obs erwacjach i spostrzeżeniach w pracy w szpitalu św. Walentego. Oprócz licznych referatów wygłaszanych na zebraniach miejscowych koła Polskiego Towarzysza Lekarskiego oraz kilkunastu opracowań i rozpraw medycznych, dr Troczewski był autorem pracy o historii szpitala w Kutnie, historii straży pożarnej i pracy o powstaniu i pierwszych latach istnienia tzw. Pierwszej szkoły polskiej w Kutnie czyli późniejszego Gimnazjum im. H. Dąbrowskiego.
Inicjator twórca i autor większości artykułów, doktor, zdecydował o treści i tematyce całej publikacji w tygodniku kutnowskim. Ich myślą przewodnią było dążenie do wychowania aktywnej społeczności miejskiej narodowości polskiej.
Mimo dobrej koniunktury gospodarczej sytuacja finansowa przeciętnego Kutnowianina była skromna. Jednym widocznym tego wyrazem było zmniejszenie do minimum budowy domów, jak i remontów. Zaniedbane domy w centrum miasta rozpadały się. Kurierek apelował o powołanie odpowiedniej komisji, która by oceniła stan budynków i zdecydowała, czy niektóre z domów mają być remontowane czy rozebrane.
Dr A. Troczewski w 49 numerze "Głosu" określił liczbę ludności w r. 1890 na 12.000, z czego bardzo mała część stanowiła inteligencję, reszta to klasa robotnicza i rzemieślnicza- krawcy, a przede wszystkim szewcy. "Cała ta masa ludzi - pisze Troczewski - prowadzi żywot nędzny, mieszka w ciasnych i brudnych izdebkach, a częstokroć w wilgotnych piwnicach. To też śmiertelność u nas jest wielka"

............................................................................ <<<<
__

Piotr Bagrowski

Design by : - )